Jak siać trawę na starym trawniku – krok po kroku

Jak siać trawę na starym trawniku – krok po kroku

Dosiew trawy na starym trawniku pozwala odzyskać gęstą, zieloną murawę bez zrywania darni i zaczynania wszystkiego od zera. Warunek powodzenia to właściwe przygotowanie podłoża i przemyślane nawożenie gleby, bo to ono decyduje, czy młode siewki ruszą mocno od korzenia. Samo rozsypanie nasion na łysych miejscach niewiele daje – trzeba stworzyć im warunki podobne do świeżo założonego trawnika. Poniżej opisano cały proces krok po kroku, z naciskiem na praktyczne aspekty związane z glebą, nawozami i terminami. Wszystko tak, aby dało się to odtworzyć na zwykłym przydomowym trawniku.

Ocena starego trawnika i wybór najlepszego terminu

Na początek trzeba sprawdzić, czy trawnik nadaje się do dosiewu, czy wymaga całkowitej renowacji. Jeśli darń jest zachwaszczona w ponad 50–60%, dominuje mech, a trawa praktycznie nie występuje, dosiew będzie tylko półśrodkiem. Gdy jednak trawa wciąż stanowi większość, a problemem są place, przerzedzenia i osłabienie po suszy, dosiew na starym trawniku jest jak najbardziej uzasadniony.

Kluczowy jest termin. W polskich warunkach najlepiej siać na istniejącym trawniku wczesną wiosną (kwiecień–maj) lub późnym latem (połowa sierpnia – połowa września). Wtedy gleba jest jeszcze ciepła, a powietrze nie tak gorące jak w środku lata, dzięki czemu łatwiej utrzymać stałą wilgotność. Dosiewy w pełni lata zwykle kończą się słabymi wschodami, bo młode rośliny nie wytrzymują upałów i przesychania wierzchniej warstwy gleby.

Przygotowanie podłoża: koszenie, czyszczenie, wertykulacja

Stary trawnik przed siewem trzeba „otworzyć”, czyli odsłonić glebę i rozluźnić darń. Bez tego nowa trawa wykiełkuje punktowo albo wcale, bo nasiona utkną w filcu i liściach.

Krótko skosić i dokładnie oczyścić

Pierwszy krok to możliwie niskie koszenie – nawet do 2–3 cm, jeśli kosiarka pozwala na taką regulację. Chodzi o to, żeby zredukować masę zieloną i ułatwić dostęp do gleby. Po koszeniu trzeba bardzo dokładnie wygrabić trawnik, usuwając ściętą trawę, mech, liście i resztki roślin. Tu sprawdzi się sztywne metalowe grabie, nie delikatne wachlarzowe.

Dobrze jest też od razu wyciąć kępy chwastów wieloletnich (mniszek, babka, koniczyna) nożem lub wycinakiem, razem z możliwie dużą częścią korzeni. Chemiczne odchwaszczanie na kilka dni przed dosiewem jest ryzykowne – środki chwastobójcze mogą zaszkodzić młodym siewkom, jeśli termin nie zostanie dobrze dobrany.

Wertykulacja i napowietrzanie darni

Kolejny etap to wertykulacja, czyli pionowe nacinanie darni. Na małym trawniku wystarczą widelce lub ręczny aerator, na większym – elektryczny lub spalinowy wertykulator. Maszynę prowadzi się w dwóch prostopadłych kierunkach, tak aby powstała gęsta siatka nacięć. Z trawnika wyjdzie wtedy sporo suchego filcu i mchu – wszystko trzeba zgrabić i usunąć.

Na glebach ciężkich, zwięzłych, mocno ugniatanych, dobrze jest dodatkowo wykonać aerację, czyli nakłuwanie darni na głębokość 6–10 cm (wał z kolcami, widły, aerator bębnowy). Zwiększy to dopływ powietrza do korzeni, poprawi wsiąkanie wody i ułatwi nawozom dotarcie głębiej. Po takim zabiegu stary trawnik wygląda gorzej, ale to normalne – ważne, że gleba odetchnie i będzie gotowa na przyjęcie nowych nasion.

Nawożenie i poprawa struktury gleby

Dosiew na stary trawnik bez zadbania o zasobność i strukturę gleby zwykle daje krótkotrwały efekt. Młoda trawa startuje, ale szybko się męczy, żółknie i przerzedza. Dlatego przed siewem trzeba wprowadzić do wierzchniej warstwy odpowiednią dawkę składników pokarmowych oraz – jeśli trzeba – poprawić przepuszczalność lub pojemność wodną podłoża.

Dobór nawozu przed dosiewem

Przed wysianiem nasion najlepiej zastosować nawóz startowy do trawników lub nawóz uniwersalny o podwyższonej zawartości fosforu, który wspiera rozwój systemu korzeniowego. Skład orientacyjny to np. NPK 10-20-10 albo zbliżony. Azotu nie może być za dużo, bo wtedy stary trawnik wybije mocno w liść, a nowe siewki zostaną zagłuszone.

Nawóz rozsiewa się zawsze przed siewem, równomiernie na całej powierzchni. Pomaga w tym zwykły siewnik wózkowy lub ręczny. Typowa dawka to ok. 20–30 g/m², chyba że producent zaleca inaczej. Po rozsianiu warto lekko zagrabić powierzchnię, żeby granulat trafił do nacięć po wertykulacji i nie leżał tylko na liściach.

Przy bardzo ubogich glebach (piaski, miejsca po budowie, gdzie zdjęto humus) sensowne jest rozłożenie cieniutkiej warstwy (0,5–1 cm) ziemi ogrodniczej lub podłoża do trawników przed nawożeniem. Wtedy nawóz częściowo wiąże się w tej warstwie i jest lepiej dostępny dla młodych korzeni.

Poprawa struktury na różnych typach gleb

Nie wystarczy dostarczyć składników pokarmowych – rośliny muszą mieć je z czego pobrać. Tu kluczowa jest struktura gleby. Inaczej postępuje się na zwięzłych glinach, a inaczej na lekkich piaskach.

  • Gleby ciężkie, gliniaste – warto na wierzchnią warstwę po wertykulacji rozrzucić piasek płukany (frakcja 0–2 mm) w ilości ok. 3–5 l/m². Następnie wszystko zagrabić, wprowadzając piasek w nacięcia i otwory po aeracji. Taki zabieg zmniejsza zlewność wierzchniej warstwy, poprawia odpływ wody i napowietrzenie korzeni.
  • Gleby lekkie, piaszczyste – tu celem jest zatrzymanie wody i składników. Dobrze sprawdza się cienka warstwa kompostu lub dobrej ziemi ogrodniczej (1–2 cm), rozgracowana równomiernie po powierzchni. Można też zastosować nawozy organiczne lub mineralno-organiczne, które zwiększają pojemność sorpcyjną.
  • Gleby kwaśne (mocny mech, słaby wzrost trawy) – warto pomyśleć o wapnowaniu, ale nie bezpośrednio przed siewem. Wapno rozsiewa się zwykle kilka miesięcy wcześniej lub po sezonie, żeby nie mieszać z nawozami mineralnymi azotowymi.

Po rozprowadzeniu dodatków strukturalnych i nawozu powierzchnię trzeba dokładnie zagrabić. Celem jest uzyskanie lekko spulchnionej, ale wyrównanej warstwy o grubości kilku centymetrów, w której nasiona znajdą dobre warunki do kiełkowania.

Stała, lekko wilgotna wierzchnia warstwa 1–2 cm gleby po siewie jest ważniejsza niż „przelaźnięcie” całego trawnika raz na kilka dni dużą ilością wody – lepiej podlewać częściej, a mniejszymi dawkami.

Dosiew trawy na starym trawniku – krok po kroku

Kiedy trawnik jest skoszony, wyczyszczony, zwertykulowany i zasilony, można przejść do samego siewu. Warto dobrać mieszankę traw podobną do tej, która już rośnie – mieszanki sportowe na trawniku ozdobnym będą się różnić kolorem i strukturą liścia.

  • Potrzebne narzędzia: siewnik ręczny lub wózkowy, grabie, wał ogrodowy (lub deska i buty), wąż z sitkiem lub zraszacze.
  1. Dobór dawki wysiewu. Na istniejący trawnik stosuje się zwykle nieco wyższą dawkę niż przy zakładaniu od zera – ok. 30–40 g/m², w zależności od mieszanki. Ma to zrekompensować część nasion, które wpadną zbyt głęboko lub zostaną zjedzone przez ptaki.
  2. Równomierne rozsianie nasion. Powierzchnię najlepiej podzielić sobie „w głowie” na pasy i siać w dwóch kierunkach: najpierw wzdłuż, potem w poprzek. Siewnik ustawiony na mniejsze dawkowanie i przejazd dwa razy daje zwykle lepszą równomierność niż jeden przejazd z dużą dawką.
  3. Lekkie zagrabienie nasion. Po wysianiu nasiona trzeba delikatnie przykryć, przynajmniej częściowo. Służą do tego lekkie grabie – prowadzi się je płasko, żeby nie zgarnąć nasion, tylko wprowadzić je w nacięcia i nierówności. Celem jest głębokość ok. 0,5–1 cm.
  4. Wałowanie powierzchni. Jeśli jest dostępny wał ogrodowy, warto przejechać nim po całym trawniku. Dociśnie to nasiona do wilgotnej gleby, poprawiając kontakt z podłożem i przyspieszając kiełkowanie. Zamiast wału można użyć szerokiej deski i „przechodzić” ją butami po powierzchni.
  5. Delikatne podlanie. Pierwsze podlewanie po siewie wykonuje się delikatnym strumieniem – najlepiej użyć zraszacza o drobnych kroplach. Strumień z węża bez końcówki wypłukuje nasiona i robi z nich „rzeki”, dlatego trzeba go unikać. Po podlaniu powierzchnia ma być wilgotna, nie błotnista.

Pielęgnacja po siewie: woda, koszenie, kolejne nawożenie

Najstaranniej przeprowadzony siew nie da efektu, jeśli trawnik po zabiegu zostanie pozostawiony sam sobie. Przez pierwsze tygodnie młode siewki są bardzo wrażliwe na przesuszenie, a także na zbyt agresywne użytkowanie.

Podlewanie w pierwszych tygodniach

Przez pierwsze 2–3 tygodnie po siewie gleba powinna być cały czas lekko wilgotna. Zamiast jednego mocnego podlewania co kilka dni lepiej zaplanować 2–3 krótsze podlewania dziennie przy suchej pogodzie: rano i późnym popołudniem, ewentualnie lekko w południe przy silnym wietrze. Krople mają wsiąkać w wierzchnią warstwę, a nie spływać po powierzchni.

Gdy trawa osiągnie wysokość ok. 3–4 cm i zacznie się zagęszczać, można stopniowo zmniejszać częstotliwość podlewania, ale zwiększać dawki wody. Chodzi o to, żeby zmotywować korzenie do schodzenia głębiej, a nie „siedzenia” w stale mokrej powierzchni.

Pierwsze koszenie i dalsze nawożenie

Pierwsze koszenie po dosiewie wykonuje się, gdy większość młodych roślin osiągnie ok. 7–8 cm. Noże kosiarki muszą być bardzo ostre, a wysokość cięcia ustawiona na ok. 5–6 cm. Przy pierwszych dwóch koszeniach lepiej nie schodzić niżej, żeby nie wyrwać płytko zakorzenionych siewek.

Kolejne nawożenie wprowadza się dopiero wtedy, gdy dosiana trawa dobrze się przyjmie i przejdzie 2–3 koszenia. Wtedy można zastosować nawóz wieloskładnikowy do trawników z wyższą zawartością azotu (np. NPK 20-5-8) w dawce zalecanej przez producenta. Nie ma sensu dokarmiać częściej niż co 4–6 tygodni – nadmiar azotu sprzyja chorobom grzybowym i osłabia odporność na suszę.

W pierwszym sezonie po dosiewie użytkowanie trawnika (intensywne bieganie, ustawianie ciężkich mebli ogrodowych) warto ograniczyć, szczególnie na dużych łatkach regenerowanych od zera. Pozwoli to młodej trawie w pełni się ukorzenić.

Najczęstsze błędy przy dosiewie na starym trawniku

Problemy z dosiewem rzadko wynikają wyłącznie z „złych nasion”. Zdecydowanie częściej przyczyną są zaniedbane etapy przygotowania podłoża lub nieodpowiednie nawożenie i podlewanie.

  • Siew „na gotowy trawnik” bez wertykulacji – nasiona leżą na liściach i filcu, wysychają lub są zjadane; trzeba zawsze odsłonić glebę.
  • Zbyt obfite nawożenie azotem przed siewem – stara trawa wyrasta jak szalona, a młode siewki nie mają szans się przebić; przed siewem stosuje się nawozy startowe, nie mocno azotowe.
  • Brak wyrównania i poprawek struktury – dziury, wgłębienia i zlewne miejsca po deszczu powodują placowe wschody; cienka warstwa ziemi, kompostu lub piasku robi ogromną różnicę.
  • Podlewanie „raz na tydzień, ale mocno” – wierzchnia warstwa gleby przesycha, nasiona pękają, ale nie mają warunków, by kontynuować kiełkowanie; w początkowej fazie liczy się częstotliwość, nie ilość.
  • Zbyt niskie koszenie tuż po siewie – przycięcie młodej trawy „na krótko” po pierwszym koszeniu często kończy się przerzedzeniem dosianych miejsc.

Trzymając się opisanej kolejności działań – od oceny stanu trawnika, przez przygotowanie podłoża, nawożenie i poprawę struktury gleby, aż po sam siew i późniejszą pielęgnację – można skutecznie odnowić nawet mocno zmęczony, kilkuletni trawnik, bez kosztownego zakładania go od zera.