Co siać w lipcu – warzywa i rośliny na późny plon
W lipcu siewy nadal mają sens, jeśli planowane są plony jesienne i wczesnozimowe albo szybkie zbiory w 5–8 tygodni. Dobrze dobrane gatunki wykorzystają jeszcze długie dni i ciepłą glebę, a jednocześnie unikną wiosennej fali szkodników. Kiedy lipcowe siewy nie działają? Gdy próbuje się dosiewać gatunki o długim okresie wegetacji (powyżej 120 dni) albo odmiany typowo wczesne, przeznaczone na zbiory letnie. Warto skupić się na warzywach, które dobrze znoszą skrócenie dnia i niższe temperatury jesienią. Poniżej konkretna lista tego, co rzeczywiście ma sens siać w lipcu w polu – z uwzględnieniem różnych terminów, błędów i prostych rozwiązań zwiększających szansę na udany, późny plon.
Lipcowe siewy – kiedy mają sens, a kiedy lepiej odpuścić
W polskich warunkach lipcowe siewy działają najlepiej w dwóch sytuacjach: po zbiorze wczesnych ziemniaków, groszku czy sałat oraz na stanowiskach, które długo stały puste po wiosennych niepowodzeniach. Ciepła gleba przyspiesza kiełkowanie, a częstsze opady od drugiej połowy lata pozwalają ograniczyć podlewanie. Dobrze reagują na to szczególnie warzywa liściowe i część korzeniowych.
Nie warto natomiast siać w lipcu roślin, które potrzebują pełnego, długiego lata: klasycznej papryki, pomidora, bakłażana, selera, pora z siewu czy kapust na bardzo duże głowy. Te rośliny albo nie zdążą się rozwinąć, albo wejdą w fazę tworzenia pąków przy zbyt krótkim dniu i chłodzie, co da mizerny plon. Warto trzymać się zasady: w lipcu sieje się to, co zbierze się w 40–90 dni od wschodów.
Orientacyjnie: w południowej Polsce można siać o 7–10 dni później niż w centralnej, a na północy i w rejonach podgórskich – o 7–10 dni wcześniej, żeby zdążyć przed pierwszymi przymrozkami.
Warzywa liściowe na jesień i wczesną zimę
Warzywa liściowe to najpewniejsza grupa do lipcowego siewu. Nie potrzebują pełnego lata, zwykle szybko wschodzą, a chłodniejsze noce poprawiają smak (mniej goryczy, więcej cukrów). Dodatkowo liście łatwo ochronić przed pierwszymi przymrozkami lekką włókniną.
Sałaty i roszponka na szybki zbiór
W lipcu warto postawić na sałaty masłowe i rzymskie oraz na mieszanki liściowe typu „cut & come again”. Z siewu bezpośrednio w pole nadają się odmiany szybko rosnące – przy dobrym stanowisku gotowe do zbioru po 5–7 tygodniach. W drugiej połowie lipca sens ma już głównie sałata na zbiór jesienny, nie letni.
Do uprawy polowej dobrze sprawdzają się:
- sałata masłowa – odmiany średnio wczesne, o zwartej głowie
- sałata rzymska – nieco bardziej odporna na upał, dobre okrycie gleby
- sałata liściowa – do cięcia całych rozet lub pojedynczych liści
- mieszanki typu baby leaf – gotowe do pierwszego cięcia po ok. 30 dniach
Roszponkę można siać już od końca lipca, zwłaszcza w chłodniejszych rejonach kraju. Zwykle wschodzi nierówno w pełnym słońcu, dlatego lepiej wysiewać ją po rzędach, płytko (ok. 1 cm) i od razu dobrze ugnieść glebę. Zbiór przypada na jesień, a część roślin bez problemu zimuje w gruncie.
Szpinak i azjatyckie liście na „drugą wiosnę”
Szpinak źle znosi siewy wiosenne ze względu na skłonność do wybijania w pędy przy długim dniu. W lipcu sytuacja się odwraca – dzień jest coraz krótszy, a siew letni daje bardzo stabilny, obfity plon jesienny. Warto wybierać odmiany później wybijające w pędy, najlepiej z opisem przydatności na uprawę jesienną.
Doskonałym uzupełnieniem są liście azjatyckie:
- mizuna
- mustard greens (różne kapusty liściowe o ostrym smaku)
- tat soi
- pak choi (wczesne odmiany, siew raczej do połowy lipca)
Te gatunki rosną szybko, znoszą lekki cień, dobrze reagują na siew w drugim rzucie po wczesnych ziemniakach czy grochu. Zwykle wystarcza 25–40 dni od wschodów do pierwszego cięcia liści. Przy spodziewanych przymrozkach wystarczy lekka włóknina, żeby przedłużyć zbiory o kolejne 2–3 tygodnie.
Warzywa korzeniowe i cebulowe na późny plon
Lipcowe siewy warzyw korzeniowych sprawdzają się, o ile od początku nastawienie jest na plon mniejszy, ale zdrowszy niż wiosenny. Mniejsza presja połyśnicy marchwianki czy pchełek potrafi zrekompensować krótszy okres wegetacji.
Marchew, pietruszka, burak – które odmiany w lipcu
W lipcu można siać marchew i pietruszkę głównie na plon pęczkowy oraz do przechowania krótkoterminowego. Termin zbliża się już do granicy bezpieczeństwa, dlatego liczy się dobór odmian i stanowiska.
Marchew:
- wybiera się odmiany wczesne lub średnio wczesne, najlepiej o krótszym korzeniu
- termin siewu: do 15–20 lipca w centralnej Polsce, na północy do ok. 10 lipca
- głębokość siewu: 1–2 cm, gleba stale lekko wilgotna do wschodów
Pietruszka jest bardziej wrażliwa na skrócenie dnia, dlatego sens ma głównie siew do pierwszej dekady lipca, na lżejszych, dobrze nagrzanych glebach. Najpewniejszy będzie plon pęczkowy, korzenie do przechowywania mogą nie osiągnąć pełnej wielkości.
Burak ćwikłowy radzi sobie w lipcowych siewach zdecydowanie najlepiej. Warto wybierać odmiany na zbiór pęczkowy i do konserwowania: o gładkim, kulistym lub lekko spłaszczonym korzeniu. Siew możliwy nawet do 20–25 lipca, szczególnie w cieplejszych rejonach. Plon do przechowania będzie nieco drobniejszy, ale bardziej wyrównany.
Jeśli chodzi o cebulę, w lipcu sieje się przede wszystkim szczypior i szalotkę na zielono. Cebula z dymki posadzona na początku lipca daje jeszcze sensowny zbiór jesienny, ale z siewu wprost do gruntu to już termin zbyt późny na pełnowartościowe cebule.
Rośliny strączkowe, rzodkiewki i inne szybkie „wypełniacze”
Na polu po wczesnych roślinach często zostają puste pasy, których szkoda marnować. W lipcu warto wykorzystać je na gatunki, które:
- szybko dają plon
- poprawiają strukturę gleby
- zostawiają po sobie stanowisko zasobne w azot
Do lipcowych faworytów należą:
- fasola szparagowa niska – siew do połowy lipca; zbiór zwykle po 50–60 dniach
- groch cukrowy na zielono – tylko w chłodniejszych rejonach i przy dobrym nawadnianiu
- rzodkiewka – siew od drugiej połowy lipca, gdy dzień jest krótszy; mniejsze ryzyko parcenia
- rzodkiew oleista – może dać niewielki plon korzeni i liści, a przy okazji świetnie spulchnia glebę
Fasola z siewu lipcowego zwykle dojrzewa już przy chłodniejszych nocach, co pozytywnie wpływa na jakość strąków. Rzodkiewka z kolei znacznie lepiej się udaje niż w maju – pod warunkiem regularnego podlewania.
Co siać w lipcu pod osłony, a co w grunt
Rozsądnie jest rozdzielić to, co ma trafić wprost do pola, od roślin, którym lipcowy siew pod osłonami (tunel, miniinspekt, nawet prowizoryczna folia) da przewagę kilku–kilkunastu dni.
Bezpośrednio w grunt warto siać:
- buraki, marchew, pietruszkę
- fasolę szparagową
- szpinak, roszponkę, rzodkiewkę
- mieszanki liściowe baby leaf
Pod osłony (z późniejszym wysadzeniem lub zbiorem na miejscu) dobrze wychodzą:
- sałaty głowiaste na zbiór jesienny – siew w multiplatach, wysadzenie po 3–4 tygodniach
- kapusty azjatyckie (mizuna, pak choi) – lepsza kontrola nad pchełkami ziemnymi
- jarmuż na późnojesienny zbiór – siew w lipcu, wysadzenie na miejsce w sierpniu
Osłony pozwalają precyzyjniej sterować wilgotnością i temperaturą w fazie wschodów, która w lipcu bywa krytyczna. Szczególnie dotyczy to sałaty – w zbyt gorącej glebie nasiona mają tendencję do spoczynku i wschody są słabe.
Rośliny na poplon i zielony nawóz po lipcowych zbiorach
Chociaż kategoria dotyczy warzyw polowych, w praktyce sens lipcowych siewów często łączy się z poplonem. Tam, gdzie wiadomo, że nie uda się już pełny plon warzyw, lepiej wprowadzić rośliny poprawiające glebę, niż zostawić pole „gołe”.
Sprawdzają się szczególnie:
- facelia – bardzo szybko wschodzi, silnie korzeni się, poprawia strukturę gleby
- gorczyca biała – wiąże azot, ogranicza rozwój niektórych patogenów glebowych
- bobik, peluszka – strączkowe wiążące azot, dobre przed kolejnymi warzywami liściowymi
Poplon lipcowy może częściowo pełnić rolę „bufora”: jeśli lipcowe siewy warzyw z jakiegoś powodu się nie udadzą (susza, grad), zawsze zostaje opcja szybkiego wsiewu mieszanki poplonowej. Gleba nie pozostanie odsłonięta, a sezon nadal będzie wykorzystany.
Praktyka siewu w lipcu: technika, nawadnianie, zagęszczenie
Lipcowe siewy różnią się od wiosennych głównie tym, że zamiast walczyć z zimnem, trzeba radzić sobie z upałem i przesychaniem wierzchniej warstwy gleby. Stosuje się kilka prostych rozwiązań, które znacząco poprawiają wschody.
Podstawowe zasady:
- siać nieco głębiej niż wiosną (o ok. 0,5 cm), żeby nasiona trafiły w wilgotniejszą warstwę
- po siewie ziemię dobrze ugnieść – wałem, deską lub choćby butem
- jeśli to możliwe, siać wieczorem lub przed spodziewanym deszczem
- utrzymywać stałą, lekką wilgotność do wschodów – krótsze, ale częste podlewanie
W polu dobrze sprawdza się lekkie ściółkowanie międzyrzędzi (słoma, skoszona trawa), z pozostawieniem wąskiego, odsłoniętego pasa nad rzędem siewu. Ogranicza to parowanie, a jednocześnie nie przeszkadza w kiełkowaniu.
W lipcu warto też nieco zagęścić siew, zakładając, że część nasion straci zdolność kiełkowania przez przesuszenie. Później, po wschodach, lepiej przeprowadzić przerywkę niż patrzeć na puste miejsca w rzędzie.
Typowe błędy przy lipcowych siewach
Najczęstsze niepowodzenia wynikają nie tyle ze złej pogody, co z niewłaściwego doboru gatunków i odmian. Siew kapusty głowiastej o bardzo długiej wegetacji w połowie lipca z góry skazuje plantację na przeciętny wynik – rośliny po prostu nie zdążą się „nabić”.
Drugim klasycznym błędem jest niedoszacowanie potrzeby nawadniania. Ciepła gleba działa na plus, ale tylko wtedy, gdy jest równocześnie wilgotna. Jedno podlewanie po siewie i zostawienie pola na tydzień przy 30°C zwykle kończy się wschodami „wyspowymi”.
Warto też unikać:
- zbyt płytkiego siewu na lekkich glebach – nasiona przesychają zanim napęcznieją
- nadmiernego nawożenia azotem pod koniec lata – rośliny „idą w liść”, ale gorzej się przechowują
- pozostawiania resztek po wczesnych uprawach bez przyorania lub przykrycia – to często wylęgarnia szkodników
Dobrą praktyką jest planowanie lipcowych siewów już zimą, na etapie wyboru odmian. W opisach wielu z nich pojawia się informacja o przydatności na siew letni i zbiór jesienny – takie właśnie odmiany najczęściej dają najlepsze wyniki w polu przy późnym plonie.
