Porażenie nerwu kulszowego u krowy – przyczyny, objawy, leczenie

Porażenie nerwu kulszowego u krowy – przyczyny, objawy, leczenie

W wielu oborach przyjmuje się, że krowa, która po porodzie nie wstaje, ma po prostu „zaleganie poporodowe” i wystarczy wapno dożylnie. Źródłem tego założenia jest obserwacja, że niedobór wapnia faktycznie jest częsty u krów wysokowydajnych. Problem w tym, że podobne objawy daje porażenie nerwu kulszowego, którego nie da się wyleczyć samym wlewem wapnia. Rozróżnienie tych stanów decyduje, czy krowa wróci do użytkowania, czy wyląduje przedwcześnie w rzeźni.

Czym jest porażenie nerwu kulszowego u krowy?

Nerw kulszowy to główny nerw zaopatrujący tylną kończynę. Przebiega on w okolicy miednicy i uda, dlatego u krów jest szczególnie narażony podczas ciężkiego porodu, poślizgnięcia czy długotrwałego zalegania.

Porażenie nerwu kulszowego oznacza uszkodzenie tego nerwu – od lekkiego ucisku aż po całkowite przerwanie. Skutkiem jest zaburzenie przewodzenia impulsów nerwowych do mięśni kończyny, co daje obraz od lekkiej kulawizny do całkowitego braku możliwości wstania.

W praktyce w oborze najczęściej obserwuje się krowę, która nie może wstać na jedną lub obie tylne nogi, choć wygląda na przytomną, ma apetyt i prawidłowe parametry życiowe. Właśnie wtedy warto podejrzewać problem neurologiczny, a nie tylko metaboliczny.

Najczęstsze przyczyny porażenia nerwu kulszowego

Przyczyny można podzielić na okołoporodowe, urazowe i związane z warunkami utrzymania. W praktyce najwięcej przypadków występuje w okresie okołoporodowym u krów dużych, ciężkich, wysokowydajnych.

Urazy okołoporodowe

Podczas trudnego porodu dochodzi do silnego rozciągnięcia i ucisku tkanek miednicy. Duży płód, nieprawidłowe ułożenie cielęcia, użycie łańcuchów porodowych lub zbyt gwałtowne wyciąganie mogą doprowadzić do ucisku nerwu kulszowego o kości miednicy. Szczególnie narażone są krowy:

  • z wąską miednicą,
  • z dużą kondycją (otłuszczone),
  • rodzące duże cielęta byków mięsnych,
  • z przedłużającym się porodem bez interwencji.

Drugim mechanizmem jest uszkodzenie przy próbie wstawania po porodzie. Osłabiona krowa, poślizgnięcie na śliskiej posadzce, rozjechanie kończyn na boki – to typowy scenariusz prowadzący do rozciągnięcia lub naderwania nerwu.

Im dłużej krowa leży po trudnym porodzie bez zabezpieczenia podłoża i bez pomocy przy wstawaniu, tym większe ryzyko, że problem stanie się trwały, a nie tylko przejściowy.

Objawy i rozpoznawanie w warunkach gospodarstwa

Porażenie nerwu kulszowego może wyglądać różnie, w zależności od stopnia uszkodzenia.

  • od lekkiej kulawizny po jednej stronie,
  • przez „uciekanie” kończyny przy stawianiu kroku,
  • aż po całkowite zaleganie i brak możliwości wstania.

Charakterystyczne są:

  1. Brak podpory na chorej kończynie – krowa próbuje wstać, ale noga „nie słucha”, wykręca się, wygina w nienaturalny sposób.
  2. Obniżone napięcie mięśni uda i podudzia po stronie uszkodzenia.
  3. Otarte stawy skokowe, pęciny – od ciągnięcia nogi po podłodze przy próbie przemieszczania się w pozycji leżącej.
  4. Zachowany apetyt i przeżuwanie – w odróżnieniu od ciężkich zaburzeń metabolicznych.

Różnicowanie z typowym „zaleganiem poporodowym”

W praktyce najczęściej zachodzi potrzeba odróżnienia porażenia nerwu kulszowego od gorączki mlecznej (hypocalcemii) i innych zaburzeń metabolicznych.

Przy porażeniu nerwu kulszowego zazwyczaj:

  • świadomość i apetyt są prawidłowe lub tylko lekko obniżone,
  • brak jest typowej „szyi w kształcie litery S” jak przy niedoborze wapnia,
  • po podaniu wapnia dożylnie brak wyraźnej, szybkiej poprawy,
  • problem dotyczy wyraźnie jednej kończyny lub jest asymetryczny.

Przy hipokalcemii:

często występuje ogólne osłabienie, zimne uszy, obniżona temperatura kończyn, spowolnienie tętna, brak reakcji na bodźce. Po podaniu wapnia zwykle obserwuje się szybką poprawę w ciągu 1–2 godzin. Jeśli poprawy nie ma, a wyraźnie jedna noga „nie działa”, trzeba brać pod uwagę uszkodzenie nerwu.

Jeśli krowa po porodzie otrzymała wapń, a mimo to dalej nie wstaje i ma wyraźnie słabszą jedną tylną kończynę – podejrzenie porażenia nerwu kulszowego jest bardzo uzasadnione.

Postępowanie doraźne – co zrobić od razu po zauważeniu problemu

Szybka reakcja w oborze znacząco wpływa na rokowanie. Pierwsze godziny i dni decydują, czy dojdzie do trwałego uszkodzenia mięśni, odleżyn i zakażeń.

Podstawowe zasady postępowania:

  1. Bezpieczne ułożenie krowy – najlepiej na głębokiej, suchej ściółce, z dobrą przyczepnością. Unika się śliskich posadzek, stanowisk, gdzie kończyny „rozjeżdżają się” na boki.
  2. Częsta zmiana pozycji – co 3–4 godziny przewrócenie krowy na drugi bok, aby zapobiec odleżynom i zastojom krwi w mięśniach.
  3. Ograniczenie poślizgów – przy każdej próbie wstawania kończyny warto podeprzeć, użyć mat gumowych, słomy, aby nogi nie rozjeżdżały się na bok.
  4. Natychmiastowy kontakt z lekarzem weterynarii – do oceny stanu neurologicznego, podania leków przeciwzapalnych, przeciwbólowych, ewentualnie witamin z grupy B wspierających regenerację nerwu.

W wielu przypadkach pierwsze próby wstawania należy organizować z pomocą podnośników, pasów, trójnogów – w sposób kontrolowany, aby nie dopuścić do dodatkowych urazów. Samodzielne „szarpanie” krowy za ogon, rogi czy kończyny często bardziej szkodzi niż pomaga.

Leczenie i rokowanie

Leczenie polega przede wszystkim na odciążeniu nerwu i stworzeniu warunków do jego regeneracji, co może trwać od kilku dni do nawet kilku tygodni. Nerw, o ile nie został całkowicie przerwany, ma zdolność do częściowego odtworzenia funkcji.

Lekarz weterynarii zwykle stosuje:

  • leki przeciwzapalne (np. niesteroidowe) w celu zmniejszenia obrzęku wokół nerwu,
  • leki przeciwbólowe – zmniejszają cierpienie i zachęcają krowę do prób wstawania,
  • preparaty witaminowe (głównie wit. B1, B6, B12) wspierające regenerację tkanki nerwowej,
  • ewentualnie antybiotykoterapię, jeśli istnieje ryzyko wtórnych zakażeń (odleżyny, urazy skóry).

Rokowanie zależy od:

  1. Stopnia uszkodzenia nerwu – lekkie uciski i rozciągnięcia rokują dobrze, całkowite przerwanie – źle.
  2. Czasu, jaki upłynął od urazu do wdrożenia postępowania – im szybciej, tym lepiej.
  3. Ogólnego stanu krowy – kondycja, wiek, masa ciała, choroby współistniejące.

Jeżeli po 7–10 dniach intensywnej opieki nie ma żadnej poprawy, a krowa nadal nie wstaje i zaczynają pojawiać się powikłania (odleżyny, brak apetytu, zatrzymanie treści w żwaczu), dalsze leczenie często przestaje być ekonomicznie uzasadnione.

Rehabilitacja i pielęgnacja krowy z porażeniem

Dobra pielęgnacja często ma większy wpływ na efekt końcowy niż same leki. W warunkach gospodarstwa da się zrobić naprawdę dużo, jeśli poświęci się temu trochę uwagi.

Podstawą jest regularne pionizowanie krowy przy użyciu pasów lub podnośnika, najlepiej 2–3 razy dziennie na kilkanaście minut. Krótkie, częste sesje są lepsze niż rzadkie, długie wymuszone stanie.

Bardzo ważne są:

  • masaż i delikatne zginanie/stawianie chorej kończyny (ćwiczenia bierne),
  • utrzymanie suchej, czystej ściółki,
  • kontrola stawów skokowych i pęcin – ochrona przed otarciami (np. bandaże, miękkie podkładki),
  • stały dostęp do świeżej wody i dobrej jakości paszy objętościowej,
  • monitorowanie stanu wymienia – krowy zalegające są bardziej narażone na zapalenia.

Przy właściwej rehabilitacji wiele krów zaczyna wyraźnie poprawiać się po kilku dniach: najpierw podpierają kończynę, potem stają krzywo, aż w końcu wracają do względnie normalnego chodu, choć czasem z lekką, trwałą kulawizną.

Krowa z porażeniem nerwu kulszowego ma szansę wrócić do użytkowania, jeśli wstanie samodzielnie w ciągu pierwszych 7–14 dni i będzie w stanie bezpiecznie dochodzić do stołu paszowego i dojarki.

Profilaktyka w stadzie

Choć porażenia nerwu kulszowego nie da się całkowicie wyeliminować, ich liczba w stadzie może być znacząco mniejsza dzięki kilku prostym zasadom.

Najważniejsze elementy profilaktyki:

  • Dobór buhajów do krów – unikanie kojarzeń prowadzących do zbyt dużych cieląt przy jałówkach i krowach z wąską miednicą.
  • Prawidłowe żywienie w okresie zasuszenia – unikanie nadmiernego otłuszczenia, które zwiększa ryzyko trudnych porodów.
  • Dobre warunki porodowe – czyste, suche, nieśliskie porodówki, możliwość swobodnego kładzenia się i wstawania.
  • Szybka pomoc przy trudnych porodach – bez siłowania się, z użyciem odpowiednich technik i – jeśli trzeba – interwencją chirurgiczną (cesarskie cięcie).
  • Bezpieczne posadzki w oborze – ograniczenie poślizgów, zwłaszcza u ciężarnych krów.

Opłaca się także szkolić osoby pomagające przy porodach w rozpoznawaniu momentu, kiedy poród przestaje postępować prawidłowo i trzeba dzwonić po lekarza. Każda dodatkowa godzina przeciąganego, nieefektywnego wysiłku porodowego to większa szansa na uszkodzenie nerwów miednicy.

Porażenie nerwu kulszowego u krowy nie musi automatycznie oznaczać wyroku. Przy szybkim rozpoznaniu, właściwej opiece i racjonalnej ocenie rokowania wiele sztuk wraca do użytkowania. Z punktu widzenia hodowcy kluczowe jest nauczenie się odróżniania zwykłego „zalegania poporodowego” od problemu neurologicznego oraz przygotowanie w oborze takich warunków, które minimalizują ryzyko urazów podczas porodu i tuż po nim.